Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 268 040 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Ech te przywileje...

wtorek, 15 listopada 2011 8:56

Trochę już od wyborów minęło. Zamiast tworzenia rządu, konkretów i działań oglądamy festiwal wzajemnego wysmiewania się z geja, obrzucania ironiami i spychologii porażki tych co przegrali na kogokolwiek, byle nie na siebie. No cóż - tak sobie wybraliśmy...

Pomijając ten cały cyrk z niepokojem śledzę to, co zamierza nam zafundować Polska nasza umiłowana. Codziennie słyszymy, czytamy o zapowiedziach cięć, próbie ratowania państwa od kryzysu i chęciach, żeby było wreszcie lepiej. I tak sobie myślę... Dlaczego te cięcia i dodatkowe obciążenia, które mają zbawić Jego Wysokość Budżet, dotyczą w dużej mierze szarych obywateli? Wyższe podatki, benzyna z kosmosu (chyba ją uszlachetniają dwudziestoczterokaratowym złotem, inaczej skąd te ceny?), ogólne zamieszanie w prawie i ustawach - raz tak, raz siak, raz wchodzą w życie, potem się z nich wycofują (jak z przedszkolakami, kiedy to już część dzieciaków poszła z bólem, część nie bo rodzice się wahali - ogólny chaos i brak konkretnych ustaleń).

Czytam, że premier zapowiada szereg reform, które oczywiście nie zadziałają od razu, lecz na ich efekty trzeba będzie poczekać kilkanaście lat. Niby oczywiste, nic nie działa z dnia na dzień. Tylko jeśli następnych wyborów Tusk nie wygra, jeśli wejdą inni i na złość mamie zechcą odmrozić sobie uszy i wprowadzić swoje reformy (bo przecież lepsze, bo przecież tamte są BE), na których efekt znowu trzeba będzie czekać kolejne kilkanaście lat?????? Te Tuskowe jeszcze nie zaczęły procentować a już poszły do kosza, kolejne wprowadzone, lecz też jeszcze efektów nie widać... Efekt? Nie działa nic.

"Premier rozważa też zapowiedź podniesienia wysokości składek dla samozatrudnionych oraz likwidacji 50-proc. kosztów uzyskania przychodu dla twórców czy dziennikarzy. W przypadku realizacji najgorszego, recesyjnego scenariusza, rząd zakłada podniesienie składki rentowej, wzrost akcyzy i zmianę stawek VAT." - to tylko zapewne kropla w morzu fantazji miłościwie nam panujących. Dodajmy jeszcze walkę z wydłużeniem wieku emerytalnego, bo przecież ZUS na czymś zaoszczędzić musi, a emeryt żyjący dłużej niż 7 lat od uzyskania tego wątpliwego przywileju odpoczynku to już niewygodny pasożyt.

Analizuję sobie zatem swoją marną sytuację: Polska moja płaci mi z racji tego, że mam niepełnosprawne dziecko CAŁE 650 zł prawie. Mogę zapomnieć o dodatkowych dochodach, bo przecież zasiłek przyznawany (chociaż niezależnie od dochodów - SIC!) jest pod warunkiem rezygnacji z pracy i zarobków wszelakich. Gdybym była sama, bez faceta, bez rodziców i miała przeżyć - musiałabym chyba zacząć sprzedawać nie tylko krew w Niemczech, ale i nerki (obie), płuca i wątrobę - awansem... Z gwarancją, że jak sobie kopnę w kalendarz to ten co zapłacił je dostanie...

Skoro nie ma pieniędzy na tyle, żeby tym rodzicom zapewnić godną w miarę egzystencję, to dajcie nam chociaż możliwość dorobienia! Mam wrażenie, że traktuje się nas jako potencjanych naciągaczy, którzy chcą wyrwać wręcz tę "fortunę" bezprawnie od biednych urzędników. Z pewnością przecież zarobimy sobie krocie więc jakie to niesprawiedliwe płacić nam zasiłki. A mnie nikt nie pyta za co dojadę po raz kolejny do Wrocławia, bo paniusiom stłukła się próbówka z krwią i trzeba jechać na 5 minut. Przepraszam - "uległa zniszczeniu". Oczywiście tylko w dniu kiedy im pasuje, nie ważne, że będę tam w czwartek - nie - oni tylko w poniedziałki. No ewentualnie we wtorki. A tamten lekarz to tylko we czwartki, a inny przecież środy ma tylko do dyspozycji. No tak. Poseł jeśli nie daj Boże musiałby tak krążyć to martwić się nie musi. Limit 3 tysiące na paliwo miesięcznie, z których nie musi się rozliczać pozwoli nawet do Paryża wyskoczyć do jakiegoś specjalisty. No a przy okazji na zakupy. Może zacznijmy od tych ulg i przywilejów?

 

PS. Dziękuję za kiełbasę wyborczą - dodatkowe 100 zł do zasiłku... przez dwa miesiące. Doprawdy co ja z taką kasą zrobię? :-/


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Już mnie mało zadziwi ;)

wtorek, 08 listopada 2011 20:15

 

Jaki szok przeżywa mama autystycznego dziecka, kiedy spokojnie sobie siedząc, oglądając kryminalny serial podczas gdy potomka się kąpie słyszy śpiew z łazienki: "Pięć paluszków mam, pięć maluszków mam, raz i dwa, raz i dwa..." i coś tam jeszcze po środku ale zszokowany słuch się wyłączył i nie dosłyszał?????????

Zawieszenie dysku z powodu przegrzania obwodów, idę się resetować...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 25 września 2017

Licznik odwiedzin:  1 772 576  

Lubię to

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

Galerie

O moim bloogu

1 na 150 dzieci rodzi sie z objawami autyzmu, autyzmem, ASD. I moje jest tym wybranym... Autystyczna mama - brzmi dumnie? Dlaczego nie... Zwłaszcza jeśli walczy z chorobą :)

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1772576
Wpisy
  • liczba: 355
  • komentarze: 3263
Bloog istnieje od: 2954 dni

Autyzm newsletter