Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 268 040 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


T jak terapia...

piątek, 30 października 2009 8:48
Oprócz podejścia biomedycznego w leczeniu autyzmu ważną rolę odgrywa terapia. Jest ich kilka, może kilkanaście, nie wiem. Każde dziecko jest inne, więc pewnie nie da zastosować się tylko jednej, albo dwóch, Czasem dziecko wymaga pomieszania kilku metod i tworzy się zupełnie nowy zestaw, który będzie skuteczny tylko w tym wybranym przypadku. Wybierając rodzaj terapii przede wszystkim należy kierować się dobrem dziecka (bądź dorosłego, jeśli z taką osobą mamy do czynienia). Zajęcia powinny być przyjemnością zarówno dla dziecka, jak i dla terapeuty. Nie mówię tutaj o ćwiczeniach, często nieprzyjemnych, ale o terapii typowo behawioralnej.

Poniżej zamieszczam plik do pobrania, który zawiera mały przekrój kilku wybranych metod terapii dla osób z autyzmem. Znalazłam to oczywiście w Internecie. Jest to tekst:

Małgorzata Nowak Katowice Metody terapii autyzmu

OPIS I PORÓWNANIE. DZIEJE PROGRAMÓW TERAPII OSÓB Z AUTYZMEM"

Autorka zawarła tam opis  następujących metod:


HOLDING-METODA WYUCZONEGO KONTAKTU.
 

HIPOTERAPIA.
 

PROGRAM TEACCH
 

MUZYKOTERAPIA
 

TERAPIA WIĘZI.
 

METODA FELICJI AFFOLTER
 

METODA DOBREGO STARTU
 

RUCH ROZWIJAJĄCY WERONIKI SHERBORN 


METODA TERAPEUTYCZNA DOMANA I DELACTO
 

METODA OPCJI
 

HYDROTERAPIA
 

MALOWANIE
 

TERAPIA ZABAWĄ
 

TERAPIA RUCHOWA
 

UCZENIE SAMOOBSŁUGI

Przyjemnej lektury :)

autyzm_przeglad_terapii.doc


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Z jak zmysły...

czwartek, 29 października 2009 20:43





http://autyzm2009.pxd.pl/
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

100 pytań do...

czwartek, 29 października 2009 20:00
Z powodu chwilowego zmęczenia materiału zwanego mózgiem i braku weny twórczej, tak, że ja pierdziu proponuję, żebyście zadawali mi pytania. Czego chcielibyście się dowiedzieć o autyzmie, o co chcielibyście zapytać, co wam po głowie chodzi ( a mam nadzieję, że chodzi ). A ja na te pytania w miarę możliwości postaram się odpisać :)

Pytania przesyłajcie na mail

magdaschmidt2@wp.pl

Dla "odmózgowienia" polecam jary kawałek, który zawsze podnosi poziom dobrej energii.



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Chciałoby się przeklinać...

czwartek, 29 października 2009 19:47
W takie dni mam ochotę dać upust swojemu drugiemu ja, które potrafi klnąć jak szewc. No i właśnie zawsze kończy się tak, że cenzura wygrywa. No bo jak, ja? W necie? Orędowniczka netykiety, savoire vivre, kindersztuby itp.? Pewnie dlatego wpisy mogą wydawać się trochę nudne. Bo wiadomo, że jakby zaczęło się tutaj roić od tych i owych na k... i ch... to zaraz podniosłoby się larum, może ktoś by się zbulwersował, może ktoś wypowiedział i zjechał mnie jak burą tę co szczeniaki rodzi :D

Więc nie będzie przeklinania, chociaż od tygodni żyję jak koczownik, z rozgrzebanym domem w trakcie remontu, ekipa się spóźnia już 2 tygodnie... Od kiedy przeprowadziłam się do tymczasowej kwatery wysiadła woda (jakoś w studni zabrakło a z wodociągów nie podpięta, bo po co starym właścicielkom czysta woda), padła elektryczność (jadę na kablach i potykam się o dziesiątki metrów przedłużaczy), coraz zimniej się robi a tu w piecu trzeba napalić, co wiąże się z rąbaniem drzewa i ciąganiem kilogramów węgla (tniutniam to i ogrzewam tylko jeden pokój elektrycznym, ale schodzenie do ciemnej kuchni z latarką i do cholernie zimnej toalety to zakrawa i uwłacza), łazienkę mam prowizorkę (Tatko zrobił chociaż tak, że mam ciepłą wodę, ale normalnie zimno tam, że kąpać by się misio polarny nie zechciał). Węgier na zesłaniu służbowym i tydzień tkwię tu jak ten debil, zatracając powoli umiejętność werbalnego wysławiania się normalnie. Wczoraj padł mi samochód (całe szczęście, że to tylko akumulator i na pycha się dało odpalić, bo jeszcze coś tam rzęziło), dzisiaj o mało nie przejechałam mojego psa, bo się kładzie durna pod koła a jak wyjeżdżam to zawsze stoi przy dupie samochodu. Kazałam jej iść precz, oczywiście olała i w ostatnim momencie skręciłam, żęby jej nie najechać - wynik? Roztraskane lusterko o bramę wjazdową - pięknie.

Nie wspomnę już o miesiącu starań, żeby pobrać Princessie próbkę moczu - brak już sił. Trzyma na siłę, ostatnio 12 godzin nie uroniła kropli. A jak tylko już po 5 godzinach polowania się poddaję - 1 minuta i idzie w pieluchę. Dzisiaj byłam bliska sukcesu, udało mi się coś tam zebrać i co? Cholerny pojemniczek mi wypadł. Nie wytrzymałam i rozpłakałam się jak dziecko. Szlag mnie trafił i nie wiedziałam, że jestem zdolna do takiej agresji. O mało nie rozstrzaskałam stolika Princessy, na dodatek myślałam, że sąsiedzi po policję zadzwonią, bo krzyk (taki, który wydać może z siebie osoba skrajnie doprowadzona do rozpaczy lub wściekłości) słychać było pewnie na końcu wioski.

Królestwo na kąpiel z pianką, w ciepłej, suchej łazience, w wannie pełnej cieplutkiej i pachnącej olejkami wody...


http://bartekpopiel.pl/2009-07-23/zdrowie/smiej-sie-wiecej/

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Pięć zniczy..."

czwartek, 29 października 2009 14:57
Zapal pierwszy znicz - za tych, których kochasz, za bliskich...
Zapal drugi znicz - za tych których znałeś, mijałeś co dnia...
Zapal trzeci znicz - za Kaczmarka, Niemena, Ciechowskiego, za wielkich...
Zapal czwarty znicz - za tych co za Polskę polegli, za ciebie...
Zapal piąty znicz - na bezimiennym grobie, za tych o których zapomniano...

A potem zatrzymaj się i pomyśl... I ty odejdziesz kiedyś tam...
Jak żyłeś? co dałeś? Kim byłeś? Co miałeś? Osądzi cię świat...
I wtedy przypomnij sobie ten dzień, tu zapaliłeś zniczy pięć...
I życzę ci, żeby na twojej mogile przynajmniej tyle znalazło się...

 

Ktoś zapali pierwszy znicz, bo kochał cię i bliski mu byłeś...
Ktoś zapali drugi znicz, bo znał cię, przechodził obok co dnia...
Ktoś zapali trzeci znicz - a może doceni, może byłeś kimś?
Ktoś zapali czwarty znicz - bo choć nie walczyłeś, kochałeś swój kraj...

 

A jeśli zapomni o tobie świat, twój grób samotny będzie stał...
Zapali ktoś piąty znicz, obcy, widzisz go pierwszy raz...
Przyszedł bez powodu, przystanął, zobaczył i zrobiło się mu żal...
I będziesz wiedział, że warto było ten piąty zapalić znicz...

Wiersz dedykuję wszystkim, którzy odeszli, których  brakuje, za którymi tęsknię...





Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 25 września 2017

Licznik odwiedzin:  1 772 571  

Lubię to

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

Galerie

O moim bloogu

1 na 150 dzieci rodzi sie z objawami autyzmu, autyzmem, ASD. I moje jest tym wybranym... Autystyczna mama - brzmi dumnie? Dlaczego nie... Zwłaszcza jeśli walczy z chorobą :)

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1772571
Wpisy
  • liczba: 355
  • komentarze: 3263
Bloog istnieje od: 2954 dni

Autyzm newsletter