Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 253 967 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Plusy

sobota, 19 stycznia 2013 9:18

Bycie mamą dziecka autystycznego ma swoje plusy... I tego trzeba się trzymać Widzenie świata tylko i wyłącznie z perspektywy żałoby nie ma sensu. Nie twierdzę, że nie należy jej przeżyć, bo to nie jest możliwe. Ale nie może trwać wiecznie. Zostawienie za sobą żałoby to sukces dla rodzica. A nic tak nie pomaga w osiągnięciu tego sukcesu jak zauważalne postępy dziecka.



Z pewnością na plus zaliczam sobie możliwość zauważania nawet najmniejszych postępów. Patrzenie na moje dziecko przede wszystkim z punktu widzenia tego co udaje się osiągnąć a nie tego, czego jeszcze nie potrafi. Rodzice dzieci NT popełniają często jeden błąd (według mnie oczywiście i nie wszyscy - to tylko pewien przykład). Zakładaja sobie jakiś cel i ważne jest tylko jego osiągnięcie.

Przykład: Mały Jaś ma problem z matematyką i ciągle przynosi oceny mierne. Rodzice zakładają sobie za cel ocenę dobrą i próbują go osiągnąć różnymi metodami - kary, marchewki, krzyku, prośby - nieważne. Pewnego dnia Jaś zaczyna przynosić oceny dostateczne. Błędem rodziców będzie niezadowolenie, bo cel nie został osiągnięty. Powinno się zauważyć, że dziecko zrobiło postęp i osiągnięcie oceny dobrej to tylko kwestia czasu przy odpowiedniej motywacji.

Dla mnie wyjście z załoby po autyzmie też nie było łatwe. Udało się to właśnie dzięki temu, że Princessa robi ogromne postępy. Mowa ciągl idzie do przodu. Nie jest ważne, że jest bardzo dużo echolali, brak odmiany rzeczowników, nieprawidłowa odmiana przez osoby. Ważne jest to, że większy zasób słów oznacza lepszą komunikację.

Pojawia się całkiem logiczne myślenie. Najprostszym przykładem jest omijanie przeszkod. Jakiśczas temu Princessa zamiast je omijać - szturmowała. A jaśli to sie nie udało stała jak kamień. Teraz nie tylko udaje jej się przeanalizować, ale znaleźć rozwiązanie... A do tego zakomunikować o tym. Przykład - salon, między łóżkiem a meblami leży fotel-worek. Princessa schodzi z łóżka po niewłaściwej stronie i ma zablokowane dojście do drzwi. Reakcja - "Nie da rady przejść. Trzeba z drugiej strony". PEŁEN SUKCES.

Przepiękne jest to jej nabieranie umiejętności. Rozumienie różnicy między "zamkniete" a "otwarte", "gorące" i "zimne". A jeszcze piękniejsze jest to, że potrafi to przekazać. Komunikuje kiedy woda jest dla niej za gorąca, coraz częściej też używa potwierdzeń i zaprzeczeń. U Princessy sprawdza się metoda małych kroczków. Czasami tip-topów. Ale działa. Dzięki temu, że dochodzi sama do pewnych umiejętności, nie są jej wmawiane, nie trenuje ich jak robocik ale nabywa je, postępy te sa trwałe, a ona sama bardziej naturalna w tym co robi.

Mam nadzieję, że małe kroczki poskutkują w nauce korzystania z toalety. Zwykłę pampersy stająsięza ciasne, zwłaszcza w zimie, kiedy stosy ubrań człowiek nosi na sobie. Małe kroczki zaczęłam (ale u nas często tak bywa) od "tyłu" - czyli od "odpieluszkowania" w nocy. Przypadkowo zauważyłam (zapominając o pieluszce na noc), że Princessa doskonale kontroluje potrzeby fizjologiczne przez noc. To było kilka miesięcy temu. Tak więc Princessa śpi bez pieluszki, budzi się rano i dopomina się oczywiście jej założenia. I tak budujemy pewien rytuał. Jest postęp, bo doszliśmy właśnie to etapu sygnalizowania potrzeby. To już nie tylko przebieranie nogami, nie tylko hasło "pieluszka". "Siku się chce", "uwaga będzie siku" - to już pełniejsze komunikaty. Najważniejsze, że komunikat jest "przed", a nie "po". To dobra baza do dalszej nauki. Jeszcze trochę i zacznę ją trochę przetrzymywać. W tygodniu raczej czasu na to nie będzie ze względu na przedszkole, ale w weekend możemy rano trochę się pouczyć.

 


Podziel się
oceń
11
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

AUDIOFILTRACJA

środa, 02 stycznia 2013 17:00


Carly Fleischmann napisała ostatnio o dość interesującym zjawisku. Z angielskiego nazwane jest to "audio filter", "audio filtering". Nie jestem aż tak biegła w angielskim, ale myślę, że chodzi tutaj po prostu o umiejętność filtrowania, przesiewania dźwięków, którą naturalnie posiadają osoby zdrowe, a nad którą osoby z zaburzeniem autystycznym mają problem.



Carly twierdzi, że powinno się więcej pracować nad tym, aby nauczyć ludzi z autyzmem "audio-filtrować" (nazwę to tak po swojemu). Jej zdaniem osoby cierpiące na ZA lub te, które uznawane są za wysoko funkcjonujące mają wiele wspólnego z osobami niewrbalnymi. Ale istnieje między nimi ogromną i zasadnicza różnica. Osoby wysoko funkcjonujące oraz te z ZA są zdolni do filtracji audio. To pozwala im na nawiązywanie konwersacji, skoncentrowanie się na zadaniach, rozumienie oraz na to, aby być częścią społeczności.

Jak ja rozumiem te "audiofiltrację"? Osoby z autyzmem mają problem z nadmierną wrażliwością na bodźce. To już wiemy. Są nadrważliwe na dźwięki, zapachy, obrazy, dotyk. Skupiając się na dźwięku... W otoczeniu różnych dźwięków, gdzie na raz doświadczamy na przykład muzyki, rozmowy, dźwięków rożnych przedmiotów - co ma miejsce w restauracji - osoba autystyczna nie potrafi wyłapać (wyfiltrować) tego, który w danym momencie jest skierowany do niej. Głośniejszy jest szum wody i bardziej absorbujący, niż słowa, które kieruje do niej ktoś siedzący obok. Dźwięki się mieszają, bo rozum nie potrafi rozróżnić które dźwięk są bardziej, a któe mniej istotne. Atakuja na raz z takim samym natężeniem, a to jest nie do zniesienia.

Jeśli osoby z autyzmem posiądą umiejętność audiofiltracji, nauczą się też mówić, będą lepiej się uczyć i szybciej nawiązywać kontakty z innymi ludźmi. Z pewnością istnieje potrzeba badań nad tym zjawiskiem. Przydałaby się wiedza, która pomogłaby opracować plan działania i nauki audiofiltracji. To zmieniłoby obraz zaburzen autystycznych. Gdyby odkryć skuteczną metodę nauki audiofiltracji, osoby z autyzmem stałyby się innymi ludźmi...

 

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.

PS. Nie ma to jak dobry, wibracyjny masaż. A do tego decydowanie samej, który program masażu akurat włączyć...

 


Podziel się
oceń
5
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 24 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  1 760 550  

Lubię to

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Galerie

O moim bloogu

1 na 150 dzieci rodzi sie z objawami autyzmu, autyzmem, ASD. I moje jest tym wybranym... Autystyczna mama - brzmi dumnie? Dlaczego nie... Zwłaszcza jeśli walczy z chorobą :)

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1760550
Wpisy
  • liczba: 355
  • komentarze: 3241
Bloog istnieje od: 2861 dni

Autyzm newsletter