Bloog Wirtualna Polska
Są 1 260 872 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

AUTYSTYCZNA MAMA

środa, 26 sierpnia 2009 12:31
Skocz do komentarzy

Autystyczna mama - brzmi dumnie? A dlaczego nie? Z założenia rola matki jest najważniejszą jaka mogła zostać komukolwiek powierzona. Ale jeśli przychodzi nam zmagać się z chorobą dziecka, poświęcać uwagę komuś kto jest uzależniony od tego jak będziemy postępować, zostać "skazanym" na utratę dotychczasowego życia... no to jest wyzwanie. Tak, jesteśmy złe, sfrustrowane, niewyspane, zmęczone, rozdrażnione, nieumalowane często (bo po co jak pot z twarzy kapie), nieuczesane (bo i tak zaraz zostaniemy potargane i pozbędziemy się kilku włosów), często w dresach i t-shircie (bo sparing wyklucza sukienkę od Armaniego)... Często zaskakuje nas wiadomość, że mamy nowego prezydenta, bo kto by tam telewizję oglądał, kiedy po całym dniu zmagania się z małym Mikem Tysonem nie mamy ochoty nawet na kolację... Brwi nie wyskubane, włosy z pięciocentymetrowymi odrostami, skóra krzyczy - weź mnie do kosmetyczki, ciało domaga się basenu i relaksu w saunie a mózg... No cóż, ten to chciałby uciec pewnie na Marsa, byle schłodzić przegrzane zwoje. Na biurku stos nieposegregowanych dokumentów, czasem niezapłacony rachunek, no może częściej niż czasem, skrzynka mailowa zapchana, podwórko zawalone "tymczasami" i "nachwilasami", guzik nie przyszyty tu i tam, sterta ubrań, która wreszcie ląduje w szafkach nieuprasowana... Spraw na bieżąco tyle, że i te nawet za chwilę stają się zaległymi a te zaległe to już nawet archiwalnymi nie są...

Bo kolej rzeczy jest taka - przychodzi na świat dziecko, kilka lat poświęceń, zmęczenia, opieki... ale powoli dzidzia rośnie i staje się maluszkiem, przedszkolakiem, szkolniakiem... Potrafi coraz więcej, pomaga, posprząta po sobie, ubierze się, naleje sobie soczku, z czasem zrobi sobie kanapkę... Powoli odguzowujemy mieszkanie, jedziemy na zasłużone wakacje (dziecko podrzucając do babci, wysyłając na kolonię, albo w kosmos, nie ważne, byle być samemu z sobą, "niecnierobienie", "niewstawanieoszóstejnadranem", "niezmienianiepampersów" - luuuuuuuuksus.
A co jeśli stan zawieszenia pampersowo-niemowlęcego będzie trwał zawsze? Życie do przodu a my cofamy się lub stoimy w miejscu... Spraw bieżących przybywa, zaległych nie ubywa. Nie ma nikogo, kto zajmie się juniorem/juniorką przez 2 tygodnie, a my siup na Hawaje... I powoli znajomi zapominają (bo i tak nigdzie nie wyjdą przecież, nie ma co zapraszać), nie przyjdą, bo niezręcznie - i tak spokojnie nie można porozmawiać. Wypad do baru - wykluczone bo do kąpania potrzeba dwojga (a i to niekiedy za mało).

Tak w większości wygląda rzeczywistość "autystycznego rodzica". Więc są wyjścia takie: zaakceptuj i staraj się jak najlepiej możesz, oddaj do ośrodka juniora/juniorkę, popełnij sepuku... Ja wybrałam wyjście pierwsze. Najbliższa rodzina - 170 km, przyjaciół i znajomych nie widuję (bo nie przyjeżdżają a wiedzą gdzie). Żyję w stanie hibernacji społeczno-socjalnej. Od trzech lat spędziłam 16 dni bez dziecka. Do sklepu mam 12 km. Tata Princessy zwany Węgrem pojawia się w domu około 20:00, wychodząc o 7:30 rano. Popełnienie spekuku jest jak najbardziej usprawiedliwione...
Czasem przebywając wśród ludzi obserwuję... Szczególnie dzieci i rodziców i ich zachowanie. Zazdroszczę, że te dzieci są takie normalne - wspinają się, bawią z innymi, walą łopatką po głowie, pedałują szczerbate na rowerkach, podbiegają i wołają z daleka "Mamo, chcę pić!"... Może patrzą się dziwnie, że ta moja to boi się wspiąć na wysokość pół metra, że ciągle nie może nauczyć się, że można samemu wejść na huśtawkę, że po 3 godzinach dalej nie wie po co kładzie się nogi na pedały w rowerze, a zamiast napić się soczku z kartonika ciągle ssie butelkę...
I myślę sobie - co ty byś zrobiła "normalna" mamo, gdyby twoje dziecko nagle wpadło w panikę, histerię, kopało, gryzło, wyrywało włosy tobie i innym na około? Dałabyś klapsa? Potrząsnęłabyś? Nakrzyczała? Ukarała? Uciekła do domu ciągnąc na siłę rozwrzeszczanego "bachora"? Założę się, że jedna z tych opcji jest bardziej niż bardzo prawdopodobna.

Mama "autystyczna" nigdy nie uderzyłaby dziecka (choć pewnie w środku eksploduje), nie potrząsnęłaby nim (choć nie raz miała ochotę wziąć za fraki i wyrzucić za okno), nie nakrzyczy (choć poziom decybeli urósł przez lata do poziomu, którego ludzki słuch nie toleruje), nie ukarze (bo nie ma sensu skoro dziecko i tak nie zrozumie winy i kary)... Ale prawdopodobnie ucieknie, żeby uniknąć spojrzeń, komentarzy, oskarżeń, że takie coś wychowała, co to histeryzuje i inne dzieci bije. I choć ciągle będzie miała żal, że ludzie nie rozumieją, to wie, że jest psychicznie silniejsza, a jej dziecko znacznie szczęśliwsze w rodzinie, gdzie uśpiono złość, przemoc, krzyk i karanie za "niewiność". Ma świadomość, że te, które właśnie ją soczyście obgadały na ławeczce, te, które dadzą klapsa i myślą, że wychowują, te, które w wyższością wmawiają sobie "a mój Jasio to już w wieku 10 miesięcy chodził, teraz ma 3 lata i już jeździ sam na rowerku" pewnego dnia usłyszą: "Mamo, dlaczego mnie uderzyłaś?", "Mamo, dlaczego krzyczysz?", "Mamo przecież ja jestem tylko dzieckiem, nie zrobiłem nic złego.". A może takie dziecko za 10 lat zwyzywa, nie daj Boże uderzy takiego "innego" bo nie będzie potrafił zaakceptować i tolerować tej "inności"? A może to właśnie tej "normalnej" mamie następne dziecko urodzi się "takie" - jak sobie poradzi? A nasze dzieci nigdy nie wyśmieją niepełnosprawnego, nigdy nie będą szydzić z kogoś, kto odstaje od standardów "ogórka unijnego"...

Więc pomyśl mamo "normalna"(sic!) - jeśli gdzieś tam kiedyś zobaczysz matkę, która walczy z miotającym się jak wściekły lew dzieckiem, a przy tym jest tak spokojna, jakby układała z nim puzzle, jeśli obserwujesz z jaką cierpliwością i łagodnością do niego mówi, podczas gdy ty dawno sprowadziłabyś swoją pociechę do odpowiedniej pozycji, jeśli jej stoicki spokój wydaje ci się zupełnie nieadekwatny do rozmiaru szału, którym to dziecko jest ogranięte (bo przecież żadna "normalna" matka nie tolerowałaby takiego zachowania) - pomyśl, może to właśnie "autystyczna" mama? Zapytasz - co mam zrobić? Jak zareagować? Wybierz - albo podejdź i zapytaj, może potrzebuje pomocy i już opada z sił? Dzieci autystyczne są tak silne, że dwóch chłopa czasem potrafi się poddać. Możesz też po prostu spojrzeć i uśmiechnąć się ze zrozumieniem. Możesz podejść i powiedzieć - "jaka Pani dzielna, współczuję, ale podziwiam Pani siłę". A jeśli nie stać cię na żaden z tych gestów - nie rób nic... A w domu naucz swoje dziecko jak zaakceptować "inne" dzieci.

Więc pomyśl mamo "autystyczna" - prawda jest taka, że jesteś wyjątkowa, albo masz szansę taką się stać, jeśli jesteś dopiero na początku drogi. Uświadom sobie jak silna jesteś, jak świetnie zorganizowana, jak cierpliwa...
Pękasz czasem? Wyrwie się siarczyste przekleństwo, rozbijesz szklankę ze złości o ścianę? No a "normalnym" się to nie zdarza? Zdarza, ale nam o wiele rzadziej...


Podziel się
oceń
1
0


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 11 stycznia 2017 16:01

    pochówkowy

    autor Arkady

    blog: http://sekstelefon.wrozkagauri.pl/

  • dodano: 29 listopada 2016 20:32

    i fajnie wyszslo

    autor Liberat

    blog: http://www.gratis-abzugeben24.ch/author/binek33/

  • dodano: 12 sierpnia 2016 8:34

    dobry blog

    autor janekzpodlsaia57

    blog: http://raumtelecom.ru/forum/?PAGE_NAME=profile_view&UID=1752

  • dodano: 08 sierpnia 2016 18:53

    ok

    autor pisarz3484

    blog: http://www.facedate.co.uk/groups/zobacz-wiecejz-tytuly-artykulow/

  • dodano: 02 marca 2015 20:58

    Atrakcyjna strona!

    autor Borzymir

    blog: http://www.zobrazowane.pl/profil/ettucitwo

  • dodano: 23 lutego 2015 19:07

    Wyborny wpis!

    autor Slawomir

    blog: http://mieszkamwygodnie.waw.pl/schody-drewniane-czy-betonowe/

  • dodano: 27 kwietnia 2013 11:54

    Jestem mamą dziecka ,która się męczy ze specjalistami ,mówi jak się dziecko zachowuje a oni tylko mówią,że jest niepełnosprawny w st .umiarkowanym a ja tylko sobie mówię to co on robi i to jest neurolog ,psychiatrzy nawet ostatnio byłam u 2 i psycholog co robiła badania psychologiczne .Teraz właśnie u nas w dużym mieście trwa sympozjum na temat AUTYZMU nie poszłam ,żeby nie wykrzyczec tym ludziom ,że tutaj niby znawcy a u dziecka nie umieją rozpoznac autyzmu jak mowię ,że macha ręką zatyka uszy jak jedzie motor ulicą ,jak strzelają z kapiszonów nawet ,dodaje drugi człon do wyrazu np.róg ulicy to dodał Chorzej i Marszałkowskiej -pani psycholog mówi a to ogląda na pewno dzień dobry tvn czy to pytanie na śniadanie i stąd wie ,,-opadają mi ręce przecież mówiłam do męża gdzie sklep nowy postał a on obok był i słuchał i się wtrącił -Mam spisane te jego wypowiedzi różne ale potrzebuję specjalisty co mnie wysłucha .Nauczyłam go sama pisac i czytac--jestem z tego dumna bo wbrew wszystkim ,bo mówili ,ze on nigdysię nie nauczy. A oczywiście zamiast ludzi do dziś rysuje stworki i niebieskie twarze kolotrje lub czarne nawet .Mieszkamy w wielkim mieście i tak się męczymy a od 2 lat przeklina na męża ,,ty c...u,, i to po cichu jak mnie w pokoju nie ma Nąż miał straszny żal do niego ale ja tłumaczę ,ze obserwuj to przecież nie on tylko choroba.W szkole zapytany mówi ,,nie wiem ,,Męka kto mnie wysłucha.

    autor Anna 47

  • dodano: 18 marca 2013 12:11

    W końcu! Zdobywam informacje na potrzeby badania dla naszej lokalnej biblioteki i ku zaskoczeniu coś mi się od Ciebie przydało :) Pozdrawiam

    autor Kacper

    blog: http://planet-mp3.com

  • dodano: 07 marca 2013 0:23

    Przepięknie napisane, spłakałam się, bo czasem już teraz na początku drogi nie mam siły nasza córeczka ma 2 latka i dwa m-ce i czekamy na diagnoze, ale wszystko na to wskazuje , a zdadzam sie wszyskie mamy zdrowych dzieci powinny to przeczytac, na nas tez dziwnie patrza na placu zabaw jesli corka zapłacze nage jesli nic jej sie nie dzieje, wystarczy tylko dziecko do nij dojdzie,przykre Pozdrawiam

    autor mama

  • dodano: 30 stycznia 2013 21:34

    DZIĘKUJĘ!!!!!!!! :) Moje myśli, moje odczucia, moje troski przelałaś na papier..... Mama autystycznego Mikołaja

    autor Joanna

  • dodano: 25 listopada 2012 11:00

    Oczywiście, że ten tekst nie odnosi się do każdego. To podawanie przykładu tylko i wyłącznie.

    autor Magda

    blog: autystyczna-mama

  • dodano: 24 listopada 2012 23:52

    Nie sądzę żeby tak źle było z każdą mamą zdrowego dziecka. Nie każda odrzuca "inne" dziecko. Niektóre po prostu nie rozumieją o co chodzi. Moje dziecko nie jest autystyczne a spotkałam się podczas jego rozwoju z zarzutami niepilnowania, bo zapomniał gdzie jestem (dwa kroki dalej niewidoczna) i płakał donośnie. Brak zrozumienia, strach przed innością, chorobą, niewiedza odnośnie postępowania. Tacy ludzie są i nie unikniemy ich. Ja przestałam ich zauważać a jedynie skupiłam się na pracy z dzieckiem i nauczaniu go samodzielnego życia i radzenia sobie w trudnych sytuacjach co bardziej wyglądało na to że uczyłam opiekujących się nim osób jak opiekować się moim dzieckiem. Ludzi, którzy z założenia powinni sami sobie poradzić. To tyle.

    autor mama obniżonego intelektualnie dziecka

  • dodano: 29 lipca 2012 22:17

    Piękny tekst, dziękuję. Mama 3-latka z autyzmem. Jesteśmy na początku drogi...

    autor Madzior.22

  • dodano: 29 lipca 2012 22:18

    Piękny tekst, dziękuję. Mama 3-latka z autyzmem. Jesteśmy na początku drogi...

    autor Madzior.22

  • dodano: 29 lipca 2012 22:16

    Piękny tekst, dziękuję. Mama 3-latka z autyzmem. Jesteśmy na początku drogi...

    autor Madzior.22

  • dodano: 30 kwietnia 2012 21:17

    Czasem jest dokładnie na odwrót

    autor ola

  • dodano: 16 kwietnia 2012 18:20

    @ "mol" mylisz się, zagląda tutaj bardzo dużo "nieautystycznych mam".

    autor Magdalena

    blog: autystyczna-mama

  • dodano: 16 kwietnia 2012 18:03

    Smutne tylko,ż e żadna nieautystyczna mama tu nie zagląda...Groch w morze....

    autor mol

  • dodano: 22 czerwca 2011 11:42

    Ładnie piszesz...

    autor tataMarcina

    blog: AutyzmSoft.pl

  • dodano: 11 lutego 2011 13:21

    Tak właśnie jest, a ja myślałam, że przesadzam. Mama Tomka :)

    autor gniewosz

    blog: tak

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

piątek, 28 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  1 765 058  

Lubię to

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Galerie

O moim bloogu

1 na 150 dzieci rodzi sie z objawami autyzmu, autyzmem, ASD. I moje jest tym wybranym... Autystyczna mama - brzmi dumnie? Dlaczego nie... Zwłaszcza jeśli walczy z chorobą :)

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1765058
Wpisy
  • liczba: 355
  • komentarze: 3248
Bloog istnieje od: 2895 dni

Autyzm newsletter