Bloog Wirtualna Polska
Są 1 132 493 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


NOWY BLOG

środa, 28 sierpnia 2013 19:00

Kochani, nie mogę dojść do ładu z serwisem bloog.pl i od kilku tygodni nie otrzymuję konkretnego rozwiązania. Dlatego jak wspomniałam wcześniej przenosimy się głównie na Facebook`a, ale dodatkowo dla tych, którzy z jakiś powodów nie mają i nie chcą mieć konta na Fejsie podaję nasz nowy blog:

 

http://swiatprincessy.blog.pl/


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Powoli kończę bloga

niedziela, 25 sierpnia 2013 10:31

Długa przerwa wakacyjna za nami. Po głębszych przemyśleniach postanowiłam zrezygnować z prowadzenia bloga. Całe nasze wirtualne życie przenosimy na Facebook`a.

Nie kasuję żadnych wpisów, bo to przecież swojego rodzaju historia. Poza tym, może komuś coś się z tego mojego blogowania przyda.

Dlaczego? Wsparcie techniczne po ostatnich zmianach na bloog.pl jest zwyczajnie żadne. Nie mam praktycznie żadnej opcji jako administrator oprócz dodawania wpisów. Od kilku tygodni próbuję skontaktować się ze wsparciem technicznym wp.pl, aby wyjaśnić brak opcji zarządzania moim blogiem - bezskutecznie. Olewka totalna.

Dlatego prowadzenie czegoś bez możliwości edytowania chociażby skryptów, linków i innych blooczków mija się z celem. Ich nowe hasło "bloguj z przyjemnością" to raczej jakaś kpina, bo ja już przyjemności z tego nie mam.

Więc bye bye Wirtualna, ale po prostu się nie nadajesz.

W miarę możliwości będę przenosić wpisy na Fan Page Princessy, gdzie Was wszystkich zapraszam:

 

FAN KLUB PRINCESSY

 

Dużo tam nowości, zdjęć i krótkich relacji z Princessowego życia.


Podziel się
oceń
2
3

komentarze (9) | dodaj komentarz

Pomoc dla Soni

poniedziałek, 24 czerwca 2013 20:10

Przypominam w jaki sposób można pomóc Soni ;)

 

Copy of IMG_1626.JPG

 

1. Możesz zbierać plastikowe nakrętki. Zapraszamy chętnych do włączenia się do zakręconej akcji. "Nakręć się na pomaganie", odkręcaj - zbieraj - nie wyrzucaj! Już we wrześniu pełna lista nakręconych pomagaczy i miejsc, które są punktami zbiórki.

 

2. W okresie rozliczeń z fiskusem możesz w kilka sekund przekazać 1% swojego podatku na leczenie i rehabilitację Soni.

Wystarczy w rozliczeniu rocznym, w rubryce „WNIOSEK O PRZEKAZANIE 1% PODATKU NALEŻNEGO NA RZECZ ORGANIZACJI POŻYTKU PUBLICZNEGO (OPP)” wpisać:KRS 0000037904, a w polu "INFORMACJE UZUPEŁNIAJĄCE”: 18152 Landgráf Sonia

 

3. Ty też możesz zaświecić się na niebiesko. 2 kwietnia to Dzień Świadomości Autyzmu. Bądź świadomy czym jest autyzm. Udostępniaj, czytaj, szukaj informacji.

 

 

 

4. W każdej chwili możesz wspomóc Princessę wpłatą na subkonto:

 

Fundacja Dzieciom “Zdążyć z Pomocą”
ul. Łomańska 5, 01-685 Warszawa
nr konta: 61 1060 0076 0000 3310 0018 2660
z dopiskiem: 18152 Landgráf Sonia – darowizna na pomoc i ochronę zdrowia

 

Macie pytania? Piszcie:

magdalenamaciaszek1@wp.pl

GG: 4261013


Podziel się
oceń
5
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Autyzm- moja "żaba"

sobota, 18 maja 2013 10:15

Poczytując ostatnio pewną książkę o pokonywaniu własnych słabości postanowiłam rozprawić się z własnymi. Te slabe strony nazywane są tam żabami, z którymi trzeba albo sięzmierzyć, albo pokonać, albo zaakceptować. Grunt to spojrzeć żabie prosto w oczy... Mam takie swoje jeszcze zalegające w bagienku mózgu. Ale z autyzmem poradziłam sobie już dawno. Ta żaba raczej mi nie dokucza. Ale aby było łatwiej trzeba najpierw żaby pogrupować.


Pierwsze to tak zwane (taka moja łasna kategoria) "fakto-żaby", drugie - "żaby problematyczne". Wżyciu mamy bowiem do czynienia albo z problemem, albo z faktem. Z pierwszym można walczyć i próbować zmieniać. To drugie można tylko zaakceptować, bo ciągła walka z wiatrakami nie ma sensu.


Faktem jest to, że się starzejemy, że leje deszcz, że rok ma tylko 365 dni... itp... I faktem jest też choroba dziecka. Problemy to na przykład 20 kg więcej niż 15 lat temu ;), złapana guma, czy zarysowany zderzak. Fakt można zaakceptować, a nawet trzeba. Jeśli za każdym razem wpieniać nas będzie deszcz to z czasem grozi nam chyba wariatkowo. Nikt z nas nie ma wpływu na pogodę. Ciągłe przeżywanie będzie miało wpływ na nasze samopoczucie psychiczne. Autyzm własnego dziecka to jedna z "fakto-żab". Albo nas pokona, albo go zaakceptujemy i postaramy się, żeby nie miał wpływu na jakość naszego umysłu. Faktem jest wszystko to, co się zdażyło - tego już nie da się zmienić. Ale mamy wpływ na przyszłość. Należy skupić się na tym co możemy zmienić, usprawnić.


Sytuacja sama w sobie nie jest problemem. To my decydujemy, czy jest ona dla nas niewygodna i problematyczna. Od naszego nastawienia zależy, czy utrudni nam ona życie, czy nie. I tak sobie analizuję jak to się ma do mojej "autystyczno-żabowej" sytuacji. Jak wspomniałam już - autyzm "in se" "fakto-żaba" - bez dwóch zdań. Nie ma sensu z nią walczyć, bo ona nie zniknie. A żaby są złośliwe czasami i dokuczają tym bardziej, im więcej siły wkładamy w walkę... A po co? Po co karmić żabę?


Jednak "autystyczna" rzeczywistość pełna jest też "żab problematycznych". A mamy ich sporo. Kilka już pokonaliśmy. Pampersy plątały się w sadzawce przez 6,5 roku. Wredne żaby, generujące koszty i nerwy przede wszystkim. Parówki i pasztet - o te to ropuchy zatruwają nam życie, ale powoli je pacyfikujemy. Do kompletu dochodzą wszystkie deficyty (senso-motoryka, rozwój emocjonalny, uspołecznienie) - cały staw. Z tego typu żabą należy walczyć i doprowadzić do eksmisji.

 

Łeb do góry, cycki do przodu z przytupem i podskokiem!!!

 


Podziel się
oceń
17
2

komentarze (14) | dodaj komentarz

Wzloty i upadki...

piątek, 03 maja 2013 18:29

Bycie rodzicem dziecka z autyzmem to często poczucie spadania w dół w przepaść bez zabezpieczenia. Zero siatki pod toba, która uratuje życie... Lecisz i nie wiesz na co spadniesz, kiedy spadniesz i czy w ogóle spadniesz. A może będziesz tak spadać bez końca?

Spadanie przeplatane z krótszymi bądź dłuższymi wzlotami. Spadasz, ale są chwile kiedy jakiś wiatr zawieje z dołu i na jakiś czas unosi. Mimo to optymizm to uczucie, które ciężko w sobie znaleźć. Ale... No właśnie. Poddanie się bez spróbowania, uwierzenia, podjęcia próby i zrozumienia to najgorsze co możemy my, rodzice, zrobić. Bo przecież to spadanie w dół to jeszcze nie koniec. Dopóki spadasz, dopóki jesteś w powietrzu, to ciągle nie jest koniec.

Komfortem jest mieć obok kogoś, kto spada razem z tobą. Ten ktoś spowalnia spadanie i odwleka bolesne osiągnięcie dna. Bo celem nie jest aby otworzyć spadochron ale to, żeby bezpiecznie wylądować. Carly Fleishmann napisała ostatnio, że w tym całym autyzmie nie chodzi o wygranie wyścigu, ale o przekroczenie mety. I ma rację, bracie, ma rację jak cholera.

To jak??? Spadamy razem???

 

A oto ostatnie sukcesy Princessy:

 

 


Podziel się
oceń
11
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


piątek, 19 grudnia 2014

Licznik odwiedzin:  1 616 699  

Lubię to

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Galerie

O moim bloogu

1 na 150 dzieci rodzi sie z objawami autyzmu, autyzmem, ASD. I moje jest tym wybranym... Autystyczna mama - brzmi dumnie? Dlaczego nie... Zwłaszcza jeśli walczy z chorobą :)

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1616699
Wpisy
  • liczba: 355
  • komentarze: 2778
Bloog istnieje od: 1942 dni

Autyzm newsletter